Niecodziennik Pary to blog kulinarny prowadzony przez parę - Martę i Bartka. Zawiera przepisy na codzienne i niecodzienne dania.

Ciasto na naleśniki z ubitymi białkami

Print Friendly, PDF & Email

Ciasto na naleśniki z ubitymi białkami

Wydawać by się mogło, że naleśniki to bardzo prosta rzecz – wystarczy wymieszać trochę mąki, mleka lub nawet wody, cukru lub soli, jajko i już można wędrować z tym na patelnię. A później niemalże nieograniczone możliwości wyboru dodatków. Jednak ilu kucharzy, tyle przepisów. W naszej propozycji dzięki temu, że dodawane są ubite na puszystą pianę białka oraz odrobina proszku do pieczenia, naleśniki są delikatne i lekkie. Można je jeść na słodko i na słono, z różnym rodzajem nadzienia lub całkowicie bez niczego. Takie naleśniki nigdy się nie znudzą. 🙂

Ciasto na naleśniki z ubitymi białkami – składniki

  • 1/2 kg mąki pszennej
  • 1 1/4 l mleka
  • 2 jajka
  • czubek łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 płaskie łyżki cukru lub 1/3 płaskiej łyżeczki soli
  • szczypta soli

Dodatkowo:

  • olej do smażenia




Wykonanie

Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na pianę.

Jeżeli ciasto będzie ze słodkimi dodatkami, w następnym kroku należy dodać 2 płaskie łyżki cukru. Jeżeli na słono – 1/3 płaskiej łyżeczki soli.

W misce umieścić mąkę, mleko, żółtka, proszek do pieczenia, sól lub cukier i szczyptę soli. Dokładnie zmiksować na jednolitą masę, jeszcze chwilę miksować, żeby ciasto nabrało trochę puszystości. Dodać pianę z białek, wymieszać łyżką do połączenia się z masą.

Na patelnię nalać odrobinę oleju (mniej niż pół łyżeczki), mocno rozgrzać, nalać porcję ciasta. Po kilkudziesięciu sekundach odwrócić naleśnik na drugą stronę, chwilę podpiec, przełożyć na talerz. W zależności od patelni oleju nie trzeba nalewać za każdym razem, można to robić co 2-3 naleśniki.

Z podanej ilości wychodzi ponad 20 naleśników.




Ciasto na naleśniki z ubitymi białkami

Ciasto na naleśniki z ubitymi białkami

Oceń nasze danie. Dziękujemy. :-)
recipe image
Przepis
Ciasto na naleśniki z ubitymi białkami
Opublikowane

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *